niedziela, 11 maja 2014

Inspiracje - szydełkowe oświetlenie

Wybaczcie, jeżeli zbyt zadręczam Was domowymi inspiracjami. Jestem obecnie w tym momencie w życiu, że dużo czasu spędzam na szukaniu pomysłów, jak urządzić mój dom (choć w miejscu, gdzie ma stanąć, obecnie rośnie pszenica). Dodatkowo pod koniec miesiąca zmieniam mieszkanie. W nowym lokum jestem tak zakochana, że już teraz szukam myślę, jak je przyozdobić. Z tych dwóch czynników wziął się dzisiejszy post o lampach. Szydełkowe lampy, nie dość, że potrafią nadać pomieszczeniu lekkości, to dodatkowo ujmują mnie tym pięknym cieniem koronek, jaki rzuca się po zapaleniu światła. Robi się wtedy niesamowicie nastrojowo :)

Chcecie zobaczyć co na dziś dla Was przygotowałam?

1. Szydełkowa lampa Marcela Wandersa - Wanders specjalizuje się w projektowaniu wnętrz, tworząc również unikatowe i ekscentryczne elementy wyposażenia. Patrząc na jego pracę nie dziwi fakt, że nowojorski Times nazwał go "Lady Gagą design'u". Do kompletu z lampą Wanders stworzył szydełkowe krzesło. Też robi wrażenie.












2. Szydełkowe lampy Cocoon pracowni Razy2 - teraz coś z rodzimego podwórka. Duet pani architekt i pana projektanta tym pomysłem chciał przywrócić na salony zapomnianą według nich (naprawdę?) technikę tworzenia ubrań, wykorzystując ją do robienia lamp. Chyba im się to udało, bo lampy Cocoon wielokrotnie gościły na krajowych i zagranicznych wystawach.



3. Isabelle McAllister z dosfamily.com - Szwedka miała świetny pomysł, jak
wykorzystać nieużywane, wydziergane serwetki. Sam przepis na taką lampę jest niebywale prosty - bierzemy duży balon, dajemy dziecku do nadmuchania a kiedy jest już nadmuchany - wieszamy na sznurku. Balon dokładnie obkładamy serwetkami nasmarowanymi klejem do tapet, tak, żeby na siebie zachodziły, po czym całość smarujemy jeszcze jedną warstwą kleju. Zostawiamy na noc do wyschnięcia. Na koniec przebijamy balon, wycinamy dziurę wystarczającą, żeby umieścić w niej kinkiet i gotowe! Banalnie proste, ale jaki efekt! Jeden minus - autorka lampy serwetki kupiła na pchlim targu. My nie musimy - mamy swoje!

 4. Lampa z serwetek autorstwa Calinas - niestety, nie udało mi się znaleźć bloga szwedzkiej bloggerki Calinas, ale na szczęście w internecie nic nie ginie i jej prace nadal zachowały się na innych stronach. Ta lampa robiona jest bardzo podobnie jak lampa ze zdjęcia wyżej, ale tutaj autorka nie pokusiła się o oklejenie całego balona. I dobrze, bo efekt przy tak dobranych kolorach jest cudowny!









 
5. Lampy "krokodyle" - te lampy znalazłam na stronie francuskiego sklepu z rękodziełem. Bardzo podoba mi się to, że trzy lampki są zebrane "w grono". Daje to fantastyczny efekt. Autor w cudowny sposób dobrał też kolory. Nie mówiąc już o tym, że udowodnił mi, że ścieg krokodyli wcale nie musi wyglądać źle (a tak myślałam do tej pory - strasznie mi się ten ścieg nie podobał).









6. Lampa wykonana ściegiem popcornowym - za popcornami tez jakoś nie przepadam. Jednak na tym abażurze wyglądają fantastycznie. Bardzo też podoba mi się ten spiralny układ popcornów. Zdecydowanie jedna z ciekawszych lamp szydełkowych jakie widziałam.











7. Ooty - świetlna girlanda - moim skromnym zdaniem rewelacyjny pomysł na
oświetlenie balkonu czy werandy. Teraz wpadłam na pomysł, ze taką girlandę można byłoby też zrobić z niewielkich obdzierganych słoiczków z tealight'ami. Hm... Myślę, że mój balkon niedługo doczeka się takiej ozdoby :) 


A jak już się rozpędzicie z szydełkowaniem oświetlenia, to zawsze możecie sobie obdziergać troszkę większą lampę. Na przykład ..... uliczną, tak jak zrobiły to Panie w Toronto :)

O tych i innych przykładach dziergania w przestrzeni napiszę Wam za jakiś czas. A teraz życzę Wam udanej niedzieli!

3 komentarze:

  1. Piekne rzeczy. Super pomysły:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jesli możesz to w ustawieniach wyłącz weryfikację obrazkową. Ułatwi to dodawanie komentarzy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne!!!! Szkoda że w http://www.multilampy.pl takie czegoś jeszcze nie mają..

    OdpowiedzUsuń