piątek, 23 stycznia 2015

Porównanie akryli cz.I - KOTEK, DORA, BONBON INCE

Źródło zdjęć - Kamart.net, twojapasmanteria.pl



Za porównanie akryli zabierałam się długo długo. Przerobiłam ich już metry, wyrobiłam sobie o nich zdanie - czas podzielić się nim z Wami. Dziś na warsztat wzięłam 3 popularne akryle - Kotka, Dorę i Bonbon Ince. Z każdego z tych akryli wydziergałam kocyk: z Kotka - pierwszy kocyk dla Amelki, z Dory - kocyk dla Zosi i z Bonbona - kocyk z afrykańskich kwiatów.

Na początek mam dla Was trochę informacji technicznych :



Kotek Dora Bonbon Ince
Producent Arelan (Polska) Madame Tricote Paris
(Turcja)
Nako (Turcja)
Wielkość motka 100 g / 300 m 100 g / 250 m 100 g / 300 m
Rozmiar szydełka 4.5 mm 4.0 mm 4.5 mm
Ilość dostępnych
Kolorów
93 64 43
Cena (pasmanterie
Internetowe)
6,50 zł (Kamart.net)
6,70 zł (twojapasmanteria.pl)
6,70 zł (Kamini, Czarna Owca –
Allegro.pl)
6,50 zł (Kamart.net)
6,40 zł (twojapasmanteria.pl)
6,50 zł (Czarna Owca – Allegro.pl)
6,50 zł (Kamart.net)
6,90 zł (e-pamsanteria.pl)
7,50 (Pasmanteo – Allegro.pl)
Powyższe akryle zaliczają się do włóczek bardzo tanich. Wynika to z tego, że są to 100% akryle, czyli włókna w całości sztuczne, bez żadnego dodatku wełny. Ma to swoje plusy i minusy. Pierwszym plusem na pewno jest cena. Drugim - przeważnie duże zróżnicowanie kolorystyczne akryli. Trzecim - ich miękkość i delikatność - są bardzo przyjazne szczególnie dla dzieci, bo nie gryzą i nie uczulają. Akryle mają jednak jedną podstawową wadę - nie są to włókna trwałe, są bardzo podatne na mechacenie. Niektóre z nich potrafią się delikatnie zmechacić już w trakcie pracy z nitką. Na dłuższe utrzymanie akryli są też jednak sposoby - wystarczy ich odopowiednia pielęgnacja. Ale nie ma się co łudzić - akrylowy wyrób nie posłuży nam tyle, ile posłużyłby wyrób z włókna naturlanego.

Pracując z tymi trzema akrylami miałam bardzo zróżnicowane odczucia. Postanowiłam zebrać je Wam w tabelkę:

Kotek
+
-
  • Cena
  • Duże zróżnicowanie kolorystyczne – wiele odcieni jednego koloru
  • Piękne nasycenie kolorów
  • Równy skręt
  • Dość szybko się mechaci – „włosek” pojawia się już na motku
  • Dość sztywny
  • Duże uczucie „sztuczności nitki”



Dora
+
-
  • Piękny połysk
  • Duże podobieństwo do bawełny
  • Cena
  • Łatwość prowadzenia nitki
  • Zróżnicowanie grubości między kolorami
  • Przy niektórych kolorach „włosek” pojawia się już na motku



Bonbon Ince
+
-
  • Ładna i zróżnicowana kolorystyka
  • Cena

  • Bardzo duże uczucie „sztuczności nitki”
  • Nitka „skrzypi” podczas robótki
  • Bardzo zróżnicowana grubość nitki nawet w ramach jednego motka, nie tylko między kolorami
  • Nierówny skręt


Jak w niej widać, najsłabiej układała mi się współpraca z Bonbonem. Najgorsze było to skrzypienie i pojawiające się na nitce, ni z tego ni z owego, zgrubienia. Ani z Kotkiem ani z Dorą tego problemu nie było. Najlepiej pracowało mi się z Dorą. Sprawiała ona wrażenie najcieńszej i najdelikatniejszej ze wszystkich włóczek, wrażenia były dość podobne jak przy pracy z bawełną. Dodatkowo miała piękny połysk. Kotek natomiast z całą pewnością wygrywa kolorystyką - żaden inny akryl nie ma tylu kolorów. Daje to niesamowite możliwości przy projektach. Niedługo na blogu pojawi się kolejny wyrób z tej włóczki - wtedy same zobaczycie :)

A jakie są Wasze akrylowe odczucia? Pracowałyście już z tymi nitkami?

4 komentarze:

  1. Przerabiałam Kotka i Dorę.... wszystko fajnie, do czasu zmechaceń :( z tego powodu wygrywa u mnie Himalaya..... cenowo przy zamówieniach online nie jest tak źle - bo w sklepie stacjonarnym powala mnie 14zł/ motek ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Himalay'i jeszcze nie przerabiałam. Zawsze nie wpasowywała mi się w umyślone kolory. Ale ma fajne melanże, więc może szkuszę się przy następnym zaplanowanym kocyku. Jest jeszcze kilka akryli, które chciałabym przerobić - Nako Nini Bebe, Alize Sekerim i jeszcze kilka :)

      Usuń
  2. Nie lubię akrylu, a ze względu na jego cenę bardzo bym chciała się z nim zaprzyjaźnić :) Bonbona nie znam. Kotkiem się bardzo fajnie robi, bo nitka jest sztywna i taka "sfilcowana". Niestety tylko robi, w trakcie użytkowania kotek traci swój urok. Dora jest ładna na motku, połyskliwa, trzeba uważać żeby jej nie pozaciągać w trakcie robótki. Też bardzo szybko się mechaci. Ostatnio kupiłam kilka kolorów akrylu Elysee Laine Madame Tricote. Jakościowo kiepsko. Ale zdziwił mnie fakt jaka jest różnica na jakości między kolorami (cały czas mówię tu tylko o elysee) czerwony, biały, ciemny zielony - szorstki, sfilcowany, miejscami na nitce już kulki, nie mówiąc że nitka zmienia grubość, szary, jasny zielony, musztardowo żółty - skręt jak dora, połysk, no i oczywiście zapowiada się ostre mechacenie. Pozdrawiam Monika

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z opinią o Kotku.
    Jeśli chodzi o Dorę to jestem niezadowolona z niej i to bardzo. Właśnie szykuję post na jej temat.
    Bonbona nie znam.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń