piątek, 13 lutego 2015

Moje prace - pierwsza maskotka!

Dzień dobry! Mam na imię Lulu Tutu i jestem pierwszą maskotką, którą wydziergała mama Antosi. Mama Antosi powiedziałam mi, że bardzo by chciała, żebym pilnowała Antosi, kiedy śpi. Antosia sie jeszcze nie urodziła, ale to już ostatnie dni oczekiwania, więc mama Antosi strasznie się spieszyła, żebym zdążyła powitać jej małą kruszynkę. Jeszcze tylko tata Antosi złoży łóżeczko i będę mogła zająć swoje miejsce na poduszce.


Mama Antosi miała ze mną strasznie dużo zabawy. Nigdy wcześniej nie dziergała maskotek, dlatego trochę się bała, ale poradziła sobie całkiem nieźle. Zajęłam jej dwa dni. Najgorzej było ze zszywaniem, dlatego jestem troszkę koślawa. No i mam jedno oczko "bardziej". Ale i tak mam sporo uroku.


Przy dzierganiu mama Antosi posłużyła się darmowym wzorem autorstwa Dam'M, dostępnym na ravelry w języku angielskim i francuskim - KLIKNIJ TU :)  Tutorial jest wykonany bardzo czytelnie i przejrzyście, także nawet tak niedoświadczone w dzierganiu zabawek jak mama Antosi osoby, spokojnie sobie z nim poradzą.


Wydziergano mnie z dwóch rodzajów włóczki akrylowej - biały i ciemny wrzosowy to Kotek, jasny wrzos to Dora. Mama Antosi pracowała szydełkiem 3 mm. Ciekawe było to dla niej doświadczenie, bo te akryle zazwyczaj przerabia szydełkami 4mm, nawet 4,5 mm. Tata Antosi, jak siedział z mamą w jednym pokoju, to aż musiał zakładać słuchawki - tak skrzypiało. Wypchana jestem ... Jaśkiem z Jyska. Za 4 zł. I nie wsadzono we mnie nawet połowy wypełnenia jaśka, więc mama Antosi ma jeszcze zapas na następne zabawki. Bo takie już jej chodzą po głowie... 

Miło było mi Was poznać, a teraz wracam do czekania na Antosię! Dziś zaczął się 9 miesiąc, więc Maleństwo może się pojawić w każdej chwili!

7 komentarzy:

  1. Piękna maskotka :-)
    ...
    http://serwetki-quillinq.blogspot.com
    https://www.facebook.com/szydelkowanie.i.quilling

    OdpowiedzUsuń
  2. Antosia będzie miała wspaniałą opiekunkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastyczna maskotka.
    W tym ostatnim miesiącu wypoczywaj jak najwięcej.

    OdpowiedzUsuń
  4. PIĘKNA JEST !!! Bardzo podziwiam, bo mnie udało się wymęczyć misia i postanowiłam dać sobie spokój, z czymś do czego talentu mi brak.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudna,ostatnio też właśnie porodziłam pierwszą swoja lalę,choć nie jest to moje ulubione zajęcie...pozdrawiam:-)
    http://zurawka.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest przepiękny Mała Antosia będzie na pewno zachwycona.

    OdpowiedzUsuń